Telefon:
42 670 20 30 - dla najemców
697 441 167 - dla właścicieli mieszkań i inwestorów
Adres:
Rewolucji 82 lok. D24
Łódź 90-223

Świadectwo charakterystyki energetycznej (tzw. certyfikat energetyczny) to dokument określający zapotrzebowanie budynku lub lokalu na energię potrzebną do ogrzewania, wentylacji, chłodzenia, przygotowania ciepłej wody użytkowej, a nawet oświetlenia. Od kwietnia 2023 roku stał się on obowiązkowym elementem sprzedaży i wynajmu nieruchomości w Polsce. Dla właścicieli mieszkań na wynajem oznacza to konieczność dopełnienia nowych formalności – zlekceważenie tego obowiązku może być kosztowną pułapką. Poniżej wyjaśniamy, co dokładnie oznacza świadectwo energetyczne, kiedy jest wymagane i jakich błędów unikać, a także jakie najnowsze przepisy (2024–2025) powinny znać osoby wynajmujące mieszkania długoterminowo.
Świadectwo charakterystyki energetycznej (czasem nazywane paszportem energetycznym) to urzędowy dokument podsumowujący efektywność energetyczną budynku lub lokalu mieszkalnego. Zawiera on szereg wskaźników, które informują ile energii potrzeba do codziennego użytkowania nieruchomości. Do kluczowych należą m.in.:
Świadectwo sporządza uprawniony audytor energetyczny, który dokonuje stosownych obliczeń na podstawie cech budynku (materiałów, izolacji, systemów grzewczych itp.) oraz rejestruje dokument w centralnym rejestrze charakterystyki energetycznej budynków. Taki certyfikat jest ważny maksymalnie 10 lat od daty wystawienia – po tym okresie (lub wcześniej, jeśli w międzyczasie wykonano istotne termomodernizacje, np. docieplenie budynku czy wymianę okien) należy sporządzić nowy dokument.
Czy właściciel mieszkania na wynajem musi mieć świadectwo energetyczne? W świetle znowelizowanej ustawy – tak, absolutnie. Od 28 kwietnia 2023 r. obowiązują przepisy, które nakładają na właściciela lub zarządcę lokalu mieszkalnego bezwzględny obowiązek sporządzenia świadectwa charakterystyki energetycznej przed wynajmem . Dotyczy to zarówno nowych umów najmu, jak i odnowienia (aneksowania) już istniejących umów. Nie ma znaczenia forma najmu – najmem długoterminowy, okazjonalny czy instytucjonalny – każdy wymaga przekazania najemcy ważnego świadectwa. Ustawa nie przewiduje zwolnień dla krótkiego okresu wynajmu – nawet przy umowie na kilka miesięcy świadectwo jest wymagane.
W praktyce oznacza to, że bez ważnego świadectwa energetycznego nie powinniśmy zawierać umowy najmu. Już samo przygotowanie oferty wynajmu obliguje właściciela do posiadania certyfikatu – nie da się legalnie wynająć mieszkania „bez papierów”. Co istotne, przepisów tych nie można obejść za porozumieniem stron – najemca nie może zrzec się prawa do otrzymania świadectwa od właściciela. Innymi słowy, nawet jeśli obie strony by się umówiły, że „rezygnują z formalności”, to takie działanie jest sprzeczne z prawem.
Ustawodawca wyraźnie wskazuje, że wynajmujący musi przekazać najemcy świadectwo charakterystyki energetycznej lokalu najpóźniej w momencie zawierania umowy najmu. Najemca powinien otrzymać kopię świadectwa – w formie papierowej lub elektronicznej (np. skan dokumentu PDF) – która staje się integralną częścią dokumentacji umowy. W przypadku sprzedaży nieruchomości wymagany jest oryginał świadectwa dla nabywcy, natomiast przy najmie wystarczy przekazać ważną kopię (oryginał może zachować właściciel).
Dobrym zwyczajem jest dołączenie kopii świadectwa jako załącznika do umowy najmu. Dzięki temu obie strony mają potwierdzenie, że dokument został przekazany. Najemca zyskuje wgląd w parametry energetyczne mieszkania (co pozwoli mu oszacować przyszłe rachunki za ogrzewanie czy prąd), a właściciel – poczucie bezpieczeństwa prawnego, że wywiązał się z obowiązku informacyjnego.
Kolejną nowością od 2023 roku jest obowiązek podawania danych ze świadectwa energetycznego już na etapie ogłoszenia o wynajmie. Jeśli ogłaszamy mieszkanie na wynajem, musimy w treści oferty ujawnić kluczowe wskaźniki z posiadanego świadectwa. Zgodnie z art. 13 ustawy o charakterystyce energetycznej budynków, w ogłoszeniu (czy to internetowym, czy prasowym) powinny znaleźć się następujące wielkości zaczerpnięte z certyfikatu:
Innymi słowy, ogłoszenie o wynajmie mieszkania powinno zawierać podstawowe parametry energetyczne – często prezentowane w formie etykiety energetycznej lub tabeli ze wskaźnikami. Celem tego wymogu jest zapewnienie transparentności i możliwości porównania efektywności energetycznej różnych ofert przez potencjalnych najemców. Warto sprawdzić, czy portal nieruchomości, na którym publikujemy ogłoszenie, posiada dedykowane pola na wpisanie tych danych (większość serwisów już to wdrożyła). Pamiętajmy, że odpowiedzialność za zamieszczenie rzetelnych informacji spoczywa na ogłoszeniodawcy – za brak wymaganych danych mogą grozić konsekwencje prawne.
Uwaga: Przepisy wymagają podania tych informacji tylko jeśli posiadamy już sporządzone świadectwo. W praktyce jednak, ponieważ świadectwo jest niezbędne do zawarcia umowy najmu, każdy poważny ogłoszeniodawca powinien je mieć już na etapie wystawiania oferty. Brak jakichkolwiek danych energetycznych w ogłoszeniu może sygnalizować, że właściciel nie dysponuje świadectwem, co samo w sobie jest złamaniem nowych przepisów.
Czy są sytuacje, w których właściciel mieszkania nie musi posiadać świadectwa energetycznego przed wynajmem? Ustawa przewiduje kilka wąskich wyjątków, choć przy typowym lokalu mieszkalnym rzadko będą one miały zastosowanie. Zwolnienie z obowiązku sporządzenia certyfikatu dotyczy m.in.:
Większość powyższych zwolnień dotyczy specyficznych przypadków (zabytki, budynki sezonowe, techniczne lub bardzo małe). Typowe mieszkanie w bloku czy kamienicy przeznaczone na wynajem zwykle nie kwalifikuje się do żadnego z wyłączeń – chyba że mieści się w zabytkowym budynku. Dlatego zakładajmy, że jako wynajmujący musimy posiadać świadectwo, chyba że mamy bardzo nietypową nieruchomość pasującą pod jedno z powyższych kryteriów. W razie wątpliwości (np. co do statusu zabytku) warto skonsultować się ze specjalistą lub sprawdzić decyzję konserwatora zabytków.
Wykonanie certyfikatu energetycznego najlepiej zlecić uprawnionemu profesjonaliście. Listę osób posiadających kwalifikacje do sporządzania świadectw można znaleźć w publicznym rejestrze prowadzonym przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii. W praktyce wielu właścicieli korzysta z usług firm oferujących certyfikaty – audytor przyjeżdża na wizję lokalną lub (coraz częściej) przeprowadza analizę na podstawie dostarczonych danych technicznych lokalu. Procedura wygląda następująco:
Koszt sporządzenia świadectwa zależy od wielkości i typu nieruchomości. Orientacyjnie: dla mieszkania w bloku ceny rynkowe zaczynają się od kilkuset złotych (np. 300–400 zł), dla domu jednorodzinnego od ok. 500 zł wzwyż. W przypadku większych budynków czy lokali usługowych koszt może być ustalany indywidualnie. Warto porównać oferty kilku wykonawców, ale uwaga na podejrzanie niskie ceny – certyfikat wykonany niestarannie lub przez nieuprawnioną osobę może się okazać niezgodny z wymogami. Pamiętajmy, że świadectwo ważne jest 10 lat, zatem wydatek rozkłada się na długi okres użytkowania mieszkania.
Nowe przepisy przewidują sankcje dla tych właścicieli, którzy zlekceważą obowiązek posiadania i przekazania świadectwa. Brak przekazania najemcy wymaganych dokumentów (świadectwa energetycznego) przy zawieraniu umowy najmu stanowi wykroczenie, zagrożone karą grzywny od 20 do 5000 zł. Co ważne, dotyczy to umów zawieranych od 28 kwietnia 2023 – wcześniejszych nie obejmuje, chyba że są przedłużane aneksem.
Obecnie co prawda nie powołano specjalnej instytucji kontrolującej każdy przypadek wynajmu pod kątem świadectw, ale nie oznacza to bezkarności. Najemca, który nie otrzymał certyfikatu, ma prawo zgłosić taki fakt odpowiednim organom (np. nadzorowi budowlanemu lub nawet policji) jako wykroczenie. Może to nastąpić np. w przypadku sporu z właścicielem lub po zakończeniu umowy, gdy najemca zorientuje się, że właściciel nie dopełnił obowiązku. Taka sytuacja to potencjalna pułapka dla wynajmującego – grozi nie tylko grzywną, ale też problemami w relacji z najemcą.
Innym ryzykiem („pułapką”) dla właściciela jest zaniedbanie kwestii świadectwa i późniejsze konsekwencje finansowe. Coraz bardziej świadomi najemcy mogą już na etapie oglądania mieszkania pytać o parametry energetyczne – jeśli właściciel nie będzie miał aktualnego świadectwa, może to obniżyć jego wiarygodność. Ponadto, ujawnienie w ogłoszeniu niekorzystnych parametrów energetycznych (np. bardzo wysokiego zapotrzebowania na energię, co sugeruje słabe ocieplenie lub przestarzałe ogrzewanie) może sprawić, że oferta stanie się mniej konkurencyjna. Potencjalni najemcy mogą wtedy próbować negocjować niższy czynsz, argumentując wyższe koszty eksploatacji lokalu. Innymi słowy, niska efektywność energetyczna mieszkania może negatywnie wpłynąć na dochód z najmu, zmuszając właściciela do ustępstw. To kolejny „haczyk”, o którym warto wiedzieć.
Z drugiej strony, dobre parametry na świadectwie mogą stać się atutem. Jeśli nasze mieszkanie ma nowoczesne okna, ocieplenie i wydajny kocioł czy pompę ciepła, co przekłada się na niskie zużycie energii, warto tym chwalić się w ogłoszeniu. Najemcy coraz częściej zwracają uwagę na ekologiczność i koszty utrzymania – pokazanie korzystnych wartości EU, EK, EP może wyróżnić ofertę na tle innych i uzasadnić oczekiwany poziom czynszu. Można więc powiedzieć, że świadectwo to nie tylko obowiązek, ale także narzędzie marketingowe świadomego właściciela.
Na horyzoncie są kolejne zmiany, o których właściciele mieszkań na wynajem powinni wiedzieć. Unia Europejska stale zaostrza wymagania dotyczące efektywności energetycznej budynków, a Polska dostosowuje do nich swoje przepisy. W 2024 r. zaktualizowano unijną dyrektywę EPBD, a Ministerstwo Rozwoju i Technologii przygotowało nowe rozporządzenie w sprawie metodologii sporządzania świadectw. Kluczową nowością będzie wprowadzenie klas energetycznych od A+ do G na świadectwach. Obecnie co prawda na świadectwach widnieje już kolorowa skala z literami, ale brakowało formalnego przypisania do standardów – od 2025 r. każde świadectwo ma jednoznacznie określać klasę efektywności energetycznej (gdzie A+ to budynek o znakomitej efektywności, a G – bardzo energochłonny) .
Co to oznacza dla wynajmujących? Przede wszystkim większą przejrzystość i porównywalność. Dla najemcy litera A, B czy D na dokumencie będzie bardziej czytelna niż same wartości liczbowe. To jednak rodzi wyzwania: mieszkania o słabej klasie energetycznej mogą stać się mniej atrakcyjne rynkowo. Eksperci prognozują, że ujawnienie klas A+…G może wpłynąć na spadek wartości oraz stawek czynszu nieruchomości o najgorszych parametrach (F, G), co utrudni ich wynajem lub sprzedaż. W skali kraju zmiany mogą dotknąć setek tysięcy właścicieli – zwłaszcza tych, którzy posiadają starsze, nieocieplone lokale. To sygnał, że warto inwestować w poprawę efektywności energetycznej (np. wymianę okien, modernizację ogrzewania) nie tylko z myślą o rachunkach, ale i utrzymaniu konkurencyjności naszej oferty najmu w przyszłości.
Kolejną planowaną zmianą jest zaostrzenie kontroli nad procesem sporządzania świadectw. W reakcji na pojawiające się na rynku nierzetelne certyfikaty, ministerstwo zapowiada koniec tzw. świadectw „zza biurka”. Audytorzy będą częściej zobowiązani do wizji lokalnej i weryfikacji stanu faktycznego budynku, zamiast opierać się wyłącznie na dokumentacji czy deklaracjach właściciela. Ma to zagwarantować większą wiarygodność świadectw. Właściciel dla własnego dobra powinien więc udzielać audytorowi rzetelnych informacji – celowe zaniżanie np. strat ciepła czy pomijanie starych źródeł energii może skutkować błędnym świadectwem, które przy ewentualnej kontroli narazi specjalistę na wykreślenie z rejestru, a właściciela na sankcje (choć kary za fałszywe dane ponoszą głównie wystawiający świadectwo, właściciel również nic nie zyskuje na dokumencie oderwanym od rzeczywistości).
Świadectwo charakterystyki energetycznej lokalu to obecnie obowiązek prawny, którego lekceważenie się nie opłaca. Może być postrzegane jako biurokratyczny wymóg, ale przy odpowiednim podejściu nie stanie się „pułapką”. Wręcz przeciwnie – może pomóc wyróżnić ofertę i zbudować zaufanie najemcy. Oto najważniejsze zalecenia podsumowujące temat:
Podsumowując, świadectwo energetyczne lokalu na wynajem to przede wszystkim obowiązek – ale nie musi być pułapką. Pułapką staje się dopiero wtedy, gdy właściciel je zbagatelizuje. Świadomy i przygotowany wynajmujący załatwi formalności na czas, wykorzysta certyfikat jako atut swojej oferty i zapewni najemcy pełną informację. W ten sposób wszyscy zyskują: najemca ma jasność co do przyszłych kosztów utrzymania mieszkania, a właściciel – spokojną głowę i konkurencyjną ofertę na rynku najmu.
W Freedom Development dbamy o to, aby właściciele mieszkań nie musieli martwić się o formalności związane ze świadectwem charakterystyki energetycznej.
Bezpieczeństwo prawne – dbamy, aby każde ogłoszenie o wynajmie zawierało wymagane dane energetyczne, a kopia świadectwa była przekazywana najemcom przy podpisaniu umowy. To oznacza pełną zgodność z obowiązującym prawem i brak ryzyka kar finansowych.
Panel najemcy – idziemy o krok dalej. Każdy najemca, który podpisuje umowę, otrzymuje dostęp do świadectwa energetycznego w formie elektronicznej poprzez nasz system obsługi najmu. W praktyce oznacza to, że dokument jest zawsze dostępny w Panelu Najemcy, bez konieczności drukowania czy wymiany maili. To wygodne rozwiązanie zarówno dla najemców, jak i właścicieli.
Wartość dodana – dzięki temu właściciel zyskuje spokój i pewność, że wszystkie formalności są dopięte, a mieszkanie jest przygotowane do wynajmu w pełni profesjonalnie. To kolejny przykład korzyści z oddania nieruchomości w zarządzanie – zajmujemy się wszystkim, a właściciel może skupić się na czerpaniu zysków z najmu.